Targ wrósł w naszą dzielnicę, mieszkańcy nie wyobrażają sobie, że mogłoby go nie być. Mamy również klientów z innych dzielnic, których chwalą, że u nas jest nie tylko świeży towar wysokiej jakości, ale też bardzo przyjazna atmosfera – mówi w rozmowie z nami Krystyna Futa, kierownik targu Stowarzyszenia Kupców Rynek Bronowice i przewodnicząca Rady Dzielnicy Bronowice.

 

 

Targ na Bronowicach cieszy się ogromną popularnością. Z czego to wynika?

- Targ wrósł w naszą dzielnicę, mieszkańcy nie wyobrażają sobie, że mogłoby go nie być. Mamy również klientów z innych dzielnic, których chwalą, że u nas jest nie tylko świeży towar wysokiej jakości, ale też bardzo przyjazna atmosfera. Wokół targu jest zielono, są kwiaty. Są też miejsca parkingowe, co nie jest bez znaczenia dla tych, którzy przyjeżdżają tu z innych dzielnic. Tu odbywają się też spotkania towarzyskie, starsi ludzie przychodzą, mają z kim porozmawiać, posiedzą na ławce. U nas jest po prostu dobry klimat.

Co można tutaj kupić?

- Mamy 70 kiosków i ponad 100 stanowisk tzw. zieleńców. Targ daje zatrudnienie ok. 200 rodzinom. Mamy ogromny asortyment od wędlin, przez warzywa, owoce aż po ubrania i buty. Nasze wyroby są krajowe, tradycyjne i wysokiej jakości. Funkcjonuje aż 20 sklepów z wędlinami. Poza tym mamy dobre ceny, niższe niż na innych targowiskach.

Macie państwo umowę na czas nieokreślony na prowadzenie targu?

- Tak, dzięki prezydentowi Krzysztofowi Żukowi i przewodniczącemu Rady Miasta Piotrowi Kowalczykowi. To daje nam spokój, pozwala zaplanować różne potrzebne inwestycje. Ostatnio wymieniliśmy np. część zadaszenia. W imieniu zarządu targu zapraszamy wszystkich mieszkańców Lublina na zakupy do nas!