Dwa lata trwały starania mieszkańców, by przy Sowińskiego powstał ogrodzony bezpieczny plac zabaw. I udało się. – Jest super! Wreszcie mamy się, gdzie bawić – mówią dzieci.

Plac zabaw nie powstałby w tym miejscy, gdyby nie trzej mieszkańcy osiedla: Marcin Pis, Krzysztof Gałczyński i Tymoteusz Dębski. To oni dwa lata temu przy wsparciu Rady Dzielnicy Wieniawa rozpoczęli działania w tym kierunku. – Wcześniej była tu jedna zniszczona huśtawka. Stworzyliśmy grupę nieformalną „Plac Zabaw Generała Sowińskiego” zaczęliśmy działać. Później wygraliśmy konkurs Super Samorząd 2012 pod patronatem Prezydenta RP – mówi Marcin Pis. – W Pałacu Prezydenckim podczas wręczenia nagród powiedziano, że w naszym wypadku sukces miał trzech ojców. Wtedy naszą inicjatywą zainteresował się prezydent Lublina i przyznał pieniądze na tę inwestycję.

Potem rozpoczęły się konsultacje społeczne. – Rozwieszaliśmy ulotki na klatkach, pytaliśmy mieszkańców, jakie są ich oczekiwania. Na wszystko mieli wpływ – podkreśla Marcin Pis. – Od kilku tygodni dzieci są bardzo szczęśliwe, że mają miejsce do zabawy. Jest ogrodzone, zamykane na noc. Wszyscy mieszkańcy dbają o niego i pilnują. Niektórzy mówili nam, że to nie wyjdzie, a teraz mówią: „dokonaliście cudu”. Czujemy ogromną satysfakcję.

Wkrótce plac zabaw zostanie rozbudowany. – Zostanie rozbudowany o drugą część, będą urządzenia dla starszych dzieci, karuzela. Planujemy to zrobić jeszcze w tym roku – dodaje Krzysztof Gałczyński.

Najbardziej zadowolone są dzieci. – Najfajniejsza jest zjeżdżalnia. Będę tu przychodzić nawet w zimie – mówi Karolinka. –  Jest super! Ja tu mieszkam i codziennie przychodzę się huśtać – dodaje Gabrysia.

Działania mieszkańców docenia Marcin Nowak, radny z Klubu Wspólny Lublin. – Ta oddolna inicjatywa lokalnej społeczności jest bardzo cenna, bo już kolejni mieszkańcy podchwycili ten pomysł i chcą podobne rzeczy zrobić u siebie – mówi radny Nowak. – Dzięki takim inwestycjom zmienia się wizerunek dzielnicy. Ostatnio powstał też nowy plac zabaw między Al. Racławickimi a ul. Puławską. Huśtawki są też przy Przedszkolu nr 19. To było moje oczko w głowie, by przedszkolaki miały, gdzie się bawić. Wspieram ich od lat.