Rozwiązanie problemów komunikacyjnych mieszkańców, zagospodarowanie Parku Rury, nowa szkoła i przedszkole w dzielnicy Szerokie, utworzenie domu pomocy dla seniorów czy zagospodarowanie zaniedbanych obszarów zielonych – to potrzeby tej części miasta. Ludzie Wspólnego Lublina znają te problemy, bo słuchają mieszkańców.

 

Nr 1 Piotr Więckowski

 Lubelski przedsiębiorca, z wykształcenia magister politologii, który własną firmę prowadzi od 26 lat. Doświadczenie zdobyte na tym polu ma zamiar wykorzystać w pracy na rzecz naszego miasta. W zbliżającej się kadencji chce się skupić na problemach lubelskich przedsiębiorców i klubów sportowych. Będzie dążył do powstrzymania emigracji młodych ludzi z miasta.

 – Moim zamiarem nie jest angażowanie się w politykę, w spory między partiami, ale praca na rzecz mojego miasta i jego mieszkańców – mówi Piotr Więckowski. - Postanowiłem kandydować z Komitetu Wspólny Lublin, ponieważ zrzesza on grupę osób, które chcą tak ja koncentrować się na rozwoju Lublina. Wraz z żoną Iwoną jesteśmy rodzicami czwórki dzieci i nie chcielibyśmy, aby one wyjechały z miasta. Dlatego jestem zdeterminowany, aby stworzyć młodym lublinianom warunki do rozwoju zawodowego i możliwość spełniania się w innych obszarach np. sportu i kultury.

Jego zdaniem szansą dla młodych lublinian jest samozatrudnienie, a rola miasta powinna sprowadzać się do tworzenia warunków sprzyjających takiej formie działalności. – Mamy duży potencjał, jesteśmy miastem akademickim i powinniśmy wykorzystać wiedzę, zdolności i pomysłowość naszych studentów, aby mogli się u nas rozwijać zawodowo – dodaje Piotr Więckowski.

 Pasją Więckowskiego jest sport. W 2000 roku jako pierwszy Polak w historii ukończył piekielnie trudny rajd Dakar. Do dziś przekazuje swoje doświadczenie i wiedzę na temat sportów motorowych młodym lublinianom. Tylko w ostatnim roku w szkółce prowadzonej przez jego Klub Motorowy „Cross” trenowało pół tysiąca dzieci w wieku 4-11 lat.

 W nadchodzącej kadencji celem Piotra Więckowskiego ma być praca nad rozwojem sportu w Lublinie: wspieranie klubów stawiając na szkolenie młodzieży, zwiększenie ilości wychowanków w profesjonalnych klubach naszego miasta. Priorytetem będzie odbudowanie lubelskiego żużla przez stworzenie szkółki czarnego sportu z prawdziwego zdarzenia.

 

Nr 2  Daniel Iwanek

 Właśnie skończył 34 lata, ma żonę Agnieszkę i syna Dawida. Od 23 lat propagator zdrowia, sportu i rekreacji dzieci, młodzieży oraz dorosłych. Współtwórca i organizator programów ,,Trzymaj pion” i ,,Pierwszy krok”, kierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym oraz organizator olimpiad sportowych dla przedszkoli w naszym województwie. Twórca grup ,,Rodzinnych” oraz ,,50+’’ dla seniorów.

Trzykrotny mistrz świata, wielokrotny mistrz Europy i Polski w karate tradycyjnym. Sędzia i Instruktor Polskiego Związku Karate Tradycyjnego. Szkoleniowiec klubów w Biłgoraju, Puławach i Lublinie.

 – Postanowiłem kandydować w wyborach samorządowych w 2014 roku. Znam problemy miasta oraz regionu. Nie mam wątpliwości, że najbliższa dekada zadecyduje o tym, czy Lublin zyska trwałe miejsce na mapie Polski, jako miasto nowoczesne z pasjami, ambicjami i aspiracjami, z którego inni będą brali przykład. W tym procesie kształtowania nowoczesności Lublina chcę  uczestniczyć, będąc przekonanym o tym, że moja skuteczność i energia okażą się cenną wartością.

 Stare powiedzenie mówi, że nieobecni nie mają racji. Tak jest w istocie. Apeluję zatem o wsparcie mojej kandydatury w najbliższych wyborach i z góry za nie dziękuję.

 Co zamierzam zrobić dla Lublina i mojej dzielnicy?

* propagować zdrowy tryb życia naszych mieszkańców

* popularyzować sport i rekreację dzieci, młodzieży, dorosłych oraz seniorów w naszym mieście

* współtworzyć i organizować programy ,,Mały karateka”, ,,Mały sportowiec, ,,Trzymaj pion” i ,, Pierwszy krok” kierowanych do dzieci w wieku przedszkolnym a także szkół podstawowych

* organizować olimpiady sportowe dla dzieci w wieku przedszkolnym

* organizować grupy ,,Rodzinne” oraz ,,50+’’ dla seniorów.

* zamierzam zostać przewodniczącym Komisji Sportu w Lublinie.

 Nr 3 Zofia Bielecka

 Absolwentka filologii angielskiej UMCS. Ukończyła też studia podyplomowe z zakresu zarządzania oświatą oraz Międzywydziałowe Studium Rodziny KUL.

Mocno związana z Lublinem; tutaj się wychowała, pracuje i ma swoje ulubione miejsca.

Szczęśliwa mama dwóch dorosłych i samodzielnych już synów oraz babcia siedmiorga wnucząt. Uwielbia podróże i rodzinne obiady. W wolnych chwilach uprawia turystykę, czyta książki i słucha muzyki zespołu Lia Fail. 

 Przez ostatnie 15 lat skutecznie zarządzała szkołą, gdzie nauczyła się odpowiedzialności społecznej. Prawość, kompetencje i wytrwałość pozwoliły jej odnosić sukcesy na stanowisku dyrektora IX Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika, nauczyciela i wychowawcy młodzieży. Zawsze była aktywna społecznie, współpracowała z różnymi instytucjami przy realizacji projektów edukacyjnych, wyróżniona wieloma nagrodami za swoje osiągnięcia zawodowe.

 – Jako radna pragnę współuczestniczyć w sprawach związanych z rozwojem edukacji, bowiem dobre szkoły to dobre miasto. Zamierzam popierać działania w kierunku równoległego rozwoju różnych obszarów życia społecznego i zaspokajania potrzeb wszystkich grup społecznych oraz rozbudowę infrastruktury komunikacyjnej, ale z uwzględnieniem bezpieczeństwa i komfortu życia mieszkańców Lublina.

 Pracę w samorządzie uważa za szczególną służbę, ukierunkowaną na człowieka i jego sprawy. Jak zapewnia, będzie otwarta na problemy mieszkańców.

 – Będę szybko reagować na zgłaszane kwestie, podejmować działania mające na celu poprawę jakości życia osób i rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, zachęcać mieszkańców do większej aktywności społecznej oraz propagować dbanie o kondycję fizyczną, zwłaszcza wśród osób starszych, dla poprawy stanu ich zdrowia i samopoczucia. Będę też wspierać inicjatywy ukierunkowane na zachowanie unikatowego charakteru Lublina jako miasta wielokulturowego, jego walorów przyrodniczych oraz tradycji historycznej.  

 Nr 4 Łukasz Bilik

 – Pracując w Zarządzie Nieruchomości Komunalnych w Lublinie. Wiem, jak ważną rzeczą jest mądre zarządzenie. Od 2009 roku działam społecznie w Zarządzie Dzielnicy Konstantynów. Poznałem potrzeby mieszkańców i ogromną satysfakcją jest dla mnie to, że wiele z wyczekiwanych od lat inwestycji udało się zrealizować dzięki bardzo dobrej współpracy zarówno z mieszkańcami, jak i władzami miasta.

 W ciągu ostatnich pięciu lat – jak zaznacza Ł. Bilik – na Konstantynowie zrealizowano inwestycje o wartości przekraczającej 13 mln zł. Wśród nich znalazła się m.in. przebudowa niebezpiecznego skrzyżowania al. Kraśnickiej z ul. Bohaterów Monte Cassino. Poprzez przedłużenie ul. Romanowskiego poprawiła się jakość życia mieszkańców osiedli na Konstantynowie i Węglinie Północnym. Wykonane zostały nowe ciągi piesze na ulicach Romanowskiego, Kruka, Borelowskiego, Brzóski, Struga i Morwowej, doświetlono ulice Cieszkowskiego i Magierskiego.

 – Wciąż jednak jest wiele do zrobienia – tłumaczy Ł. Bilik. – Musimy zadbać o jakość osiedlowych ulic, rozjeżdżonych i nieremontowanych od wielu lat. Moją ambicją w Radzie Miasta jest ściągnięcie inwestycji na lubelskie dzielnice, by ich mieszkańcy chcieli tam spędzać czas i czuli się bezpiecznie.

 Kandydat na radnego chciałby się także skupić na działaniach, które poprawią funkcjonalność lubelskich osiedli. – Brakuje uniwersalnych przestrzeni publicznych takich jak place zabaw, boiska sportowe czy skwery spokoju dla osób starszych. Chcę też podjąć działania mające na celu zwiększenie zasięgu miejskiego monitoringu. Zależy mi również na większym udziale mieszkańców w podejmowaniu decyzji związanych z inwestycjami. Bo miasto tworzą ludzie i oni powinni decydować o realizowanych inwestycjach, które wpływają na jakość ich życia.

 Nr 5 Kamila Florek

 Ma 32 lata, jest absolwentką Politechniki Lubelskiej. Mieszka w dzielnicy LSM.

– Jestem szczęśliwą mężatką i matką dwóch synów. Prowadzę firmę działającą w branży nieruchomości. Moją pasją, miłością, sensem życia są moje dzieci. W życiu kieruję się słowami Alberta Schweitzera: „Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli”.

Po pierwsze rodzina:
Chciałabym dotknąć spraw trudnych związanych z rodziną, łagodzić skutki patologii ze szczególnym wskazaniem na dobro dziecka, działać na rzecz ludzi starszych, niepełnosprawnych, najuboższych.

Po drugie bezpieczeństwo:
Pragnę podjąć inicjatywę w zakresie rozwiązania zagrożeń na niebezpiecznych skrzyżowaniach (np. ul. Nadbystrzyckiej z ul. Romantyczną). Uważam, że potrzebne są progi zwalniające na drogach wewnętrznych, głównie w okolicach szkół i placów zabaw. Dobrze byłoby rozwinąć monitoring osiedlowy.

Mimo ogromnej poprawy na linii petent-urzędnik, chciałabym doprowadzić do uproszczenia biurokracji oraz do bardziej sprawnej i uprzejmej obsługi mieszkańców.
Poprę każdą inicjatywę mogącą usprawnić rozwój Lublina poprzez maksymalne wykorzystanie środków unijnych.

 Nr 6 Jolanta Agnieszka Mazur

Urodziła się w Lublinie, ma 34 lata. Ukończyła studia pedagogiczne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Pracuje jako nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 7 i w Instytucie Pedagogiki  KUL, gdzie kończy doktorat  z historii wychowania.  Prywatnie jest mamą pięcioletniego Roberta.

– Posiadam doświadczenie w realizacji międzynarodowych projektów dotyczących przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu dzieci, młodzieży, osób niepełnosprawnych i starszych. Chcę skutecznie działać na rzecz tych grup. Mam dobry kontakt z dziećmi i ich opiekunami, którzy reprezentują różne środowiska zawodowe. Staram się poznawać ich potrzeby i pomagać w rozwiązywaniu codziennych problemów.

 J. Mazur uważa, że pozyskiwanie środków  unijnych oraz współpraca z radami dzielnic jest kluczem do realizowania wspólnych projektów dla dobra wszystkich mieszkańców. Pragnie wspólnie z mieszkańcami zmieniać nasze miasto Lublin na lepsze.  

 Jakie są jej główne cele?

* Chcę na bieżąco monitorować działania Rady Miasta. Stworzę platformę internetową do komunikacji pomiędzy radnymi dzielnic a mieszkańcami.
* Pragnę rozszerzać możliwości edukacyjne Waszych dzieci. W tym celu  chcę wykorzystać partnerstwo miast do tworzenia projektów unijnych, w tym do wymiany międzynarodowej dla uczniów i studentów.

* Będę dążyć do poprawy warunków lokalowych szkół.
* Zamierzam zwiększyć świadomość zdrowego odżywiania dzieci i rodziców.
* Moim celem będzie tworzenie targowisk dzielnicowych ze zdrową, smaczną i tanią żywnością.

 Nr 7 Anna Raczkiewicz

 Ma 57 lat, jest lekarzem z trzydziestoletnią praktyką. Pracuje w przychodni Praktyka Lekarza Rodzinnego AMICUS przy ul. Mieszka I. Jest specjalistą medycyny rodzinnej. Ukończyła studia podyplomowe z zakresu Nowoczesne zarządzanie zasobami ludzkimi w ramach projektu europejski menedżer. Ma męża Bernarda, dwoje dorosłych dzieci: syna Michała i córkę Małgorzatę. Jest babcią Maksymiliana.

 – Lubię czytać, zwłaszcza skandynawskie kryminały, jestem też miłośniczką Chorwacji. W swojej pracy zajmuję się głównie starszymi pacjentami, bo takich jest najwięcej w moim rejonie. Dobrze znam ich potrzeby i problemy nie tylko zdrowotne. To właśnie pacjenci namówili mnie, abym kandydowała do Rady Miasta. Jako Radna zajęłabym się poprawą opieki zdrowotnej i społecznej w Lublinie, a w szczególności poprawą dostępności do specjalistów. Myślę także o utworzeniu zespołów koordynujących opiekę nad ludźmi niezaradnymi, potrzebującymi pomocy. W skład takiego zespołu wchodziłby lekarz, pielęgniarka, pracownik socjalny oraz prawnik. Dziękuję z góry moim pacjentom za głos oddany na mnie w wyborach samorządowych. 

 Nr 8 Beata Kalinowska

 Mieszka na os. Krasińskiego. Absolwentka Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Skończyła Wydział Pedagogiki o specjalności pomoc społeczna i praca socjalna oraz studia podyplomowe z zakresu organizacji pomocy społecznej.

Pracowała w służbie zdrowia, a obecnie jest zatrudniona w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie
w Lublinie.

 - Zawsze pracowałam z ludźmi i dla ludzi. Chciałam pomagać osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym i to był jeden z powodów, dla których zmieniłam zawód. Zależy mi na tym, żeby osoby, które korzystają z naszej pomocy poczuły się wartościowymi ludźmi. Są przez nas wspierane w  przezwyciężaniu trudnych sytuacji życiowych. Uważam, że należy stworzyć bazę danych, zawierającą ilość osób bezdomnych w Lublinie. Ułatwi ona dotarcie do wszystkich potrzebujących i udzielenia im pomocy.

 – Pomoc ludziom uważam za swoją misję. Staram się wpłynąć na zmianę postrzegania siebie przez ludzi, uświadomić, że współpracując z nami można wyjść z trudnej sytuacji życiowej, w której dana osoba się znalazła – mówi Beata Kalinowska.

 W Radzie Miasta skupiłaby się na pomocy społecznej i podejmowaniu działań mających na celu poprawę jakości życia osób i rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. 

 - Chciałabym powołać środowiskowy dom samopomocy dla seniorów w dzielnicy LSM. Uważam, ze seniorów trzeba aktywizować, aby czuli, że są potrzebni. Będąc na emeryturze nie powinni zamykać się w czterech ścianach. Będę dążyć też do przywrócenia w naszym mieście izbę wytrzeźwień.  

 Jej hobby to turystyka, kino i  dobra książka. Uwielbia zwiedzać różne zakątki świata.   –Urzekła mnie Dania, którą odwiedziłam we wrześniu tego roku. Przy okazji miałam możliwość zapoznać się z zasadami korzystania z  pomocy społecznej w tamtym kraju.

Mężatka, ma dwoje dorosłych dzieci.

 Nr 9 Jolanta Kęsicka

 Ma 53 lata, kochanego męża Jacka, 3 synów: Piotra, Jakuba, Tomasz i dwie synowe: Anię i Justynę.

– Jestem też szczęśliwą i dumną babcią rocznego wnuka Dawida, który wnosi wiele radości w nasze życie. W listopadzie przyjdzie na świat moja wnuczka Amelka.

Z wykształcenia jest technikiem dentystycznym. Od 25 lat pomaga mężowi w prowadzeniu sklepu spożywczego przy ulicy Zana, w dzielnicy, w której się urodziła i mieszkała przez 40 lat.

 – LSM stanowi dla mnie miejsce szczególne, w którym ciężka, codzienna praca wypełniona jest stałym kontaktem z tutejszą społecznością, jej radościami, problemami i nadziejami. Przez kilka lat działałam społecznie w komitecie na rzecz zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Rejonu Rudnik, dzielnicy w której od 11 lat mieszkam. Działania komitetu były na tyle skuteczne, że wykryliśmy aferę z podwójnymi planami zagospodarowania przestrzennego w dzielnicy Rudnik, co zaowocowało odwołaniem przez prezydenta głównej planistki Lublina z zajmowanego od lat stanowiska. Doprowadziliśmy również do podjęcia przez Radę Miasta uchwał, powodujących zmiany planów zagospodarowania przestrzennego na bardziej przyjazne ludziom. Teraz kolej na to, bym pomogła rozwiązywać problemy mieszkańcom dzielnicy, w której się urodziłam, przez wiele lat mieszkałam i od wielu lat pracuję – mówi Jolanta Kęsicka.

 Nr 10 Wojciech Swatowski

 Urodził się 9 grudnia 1963 r. w Lublinie.  Młodość spędził na osiedlu Mickiewicza. Absolwent Wydziału Mechanicznego Politechniki Lubelskiej. Przez ostatnie 25 lat zbierał doświadczenia prowadząc własną działalność gospodarczą, obecnie zatrudnia w swojej firmie 30 osób. Często angażuje się także w działania swojej żony, która udziela się społecznie m.in. w Caritasie i Akcji Katolickiej.

 W zbliżającej się kadencji Rady Miasta Lublin zająć się problemami, z jakimi na co dzień borykają się lubelscy przedsiębiorcy.

– Chciałbym pośredniczyć w kontaktach między rodzimymi przedsiębiorcami a ratuszem – wyjawia. – Skupię się na działaniach mających na celu ułatwienie przedsiębiorcom prowadzenie własnych firm. Chcę także pomóc młodym, ambitnym i przedsiębiorczym lublinianom w rozpoczęciu ich działalności.

 Jak przyznaje W. Swatowski w Lublinie nie brakuje barier dla przedsiębiorców, które trzeba znieść. – Jedną z grup przedsiębiorców, którzy zgłaszali się do mnie ze swoimi problemami są właściciele niepublicznych żłobków. Skarżą się, że są nierówno traktowani przez miasto w kwestii dotacji. Będę chciał to zmienić – mówi Swatowski.

 Priorytetem dla niego jest także usprawnienie komunikacji w mieście poprzez domknięcie wewnętrznej obwodnicy miasta, w tym szczególnie połączenie B. Monte Cassino z al. Solidarności.

W planie ma także popularyzację sportów masowych i zachęcanie mieszkańców do czynnego spędzania wolnego czasu. Sam jest czynnym sportowcem, założycielem Lubelskiej Grupy Triathlonu, zrzeszającej amatorów pływania, biegania i jazdy rowerem. 

– Jeżdżę rowerem, to maja pasja  – mówi Swatowski. – Cieszą mnie powstające ścieżki rowerowe i uruchomione wypożyczalnie rowerów. Ale tę infrastrukturę będę chciał rozwijać, bo w mieście wciąż jest za mało tras dla rowerów  – dodaje. Jednym z pomysłów jest zagospodarowanie na ten cel wąwozu Rury. – Więcej ścieżek rowerowych, to mniej samochodów na ulicach i mniej korków – mówi Swatowski.