Nowe autobusy i trolejbusy zastępują wysłużony tabor. Powstały nowoczesne wiaty, tablice na przystankach, a bilet można kupić w biletomacie lub za pomocą SMS-a.

 

– Zmiany widać na każdym kroku. Przyjemniej jeździ się nowym autobusem z klimatyzacją. Ale najbardziej podobają mi się tablice informacyjne na przystankach. Są estetyczne i bardzo czytelne – uważa Maria Adamczyk.

Miasto od 3 lat realizuje projekt „Zintegrowany system miejskiego transportu publicznego” za 520 mln zł, z czego 380 mln to unijne dofinansowanie.

– Przede wszystkim odnawiamy tabor. Docelowo w ramach tego projektu będziemy mieć 100 nowych autobusów i 70 trolejbusów. Są niskopodłogowe, klimatyzowane, mają udogodnienia dla niepełnosprawnych i osób z małymi dziećmi – wylicza Grzegorz Siemiński, zastępca prezydenta Lublina.

– Powstały nowoczesne wiaty, w autobusach działa system informacji pasażerskiej. Bilety można kupować w biletomatach lub za pomocą SMS-a. Część nowego taboru widać na ulicach Lublina. – 30 trolejbusów już jeździ, kolejnych 38 sukcesywnie dostarcza Ursus. Niestety, pierwsza partia dostarczonych „ursusów” miała usterki, ale na bieżąco je usuwamy – tłumaczy wiceprezydent.

Pojawi się też 12 trolejbusów przegubowych zamówionych w firmie Solaris.Oprócz tego MPK kupiło 30 trolejbusów z innego projektu, które zostaną dostarczone w ciągu roku.

Na kilkudziesięciu przystankach działają elektroniczne tablice informujące o odjazdach autobusów. – Wszystkie pojazdy są monitorowane, dzięki czemu pasażerowie mogą czuć się bezpiecznie. Natomiast wprowadzenie tzw. ciepłego guzika poprawiło komfort jazdy – podkreśla wiceprezydent Siemiński. – W 5 trolejbusach pilotażowo zainstalowano hot spoty. Można również do telefonu wgrać specjalną aplikację, która pozwoli sprawnie poruszać się komunikacją.

Powstaje również zajezdnia dla trolejbusów przy ul. Grygowej. – Tworzony jest też system inteligentnego zarządzania ruchem. Pozwoli dostosować m.in. sygnalizację świetlną do natężenia ruchu. Planowane jest też uprzywilejowanie transportu publicznego poprzez bus pasy – dodaje G. Siemiński.