Dwie windy, platformy schodowe oraz łazienki przystosowane dla osób na wózkach – to marzenie uczniów i nauczycieli z największego w regionie ośrodka kształcącego młodzież niepełnosprawną. Inwestycja kosztowałaby 590 tys. zł.

 

W Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1 przy al. Spółdzielczości Pracy uczą się 283 osoby. W ramach ośrodka działa specjalna zasadnicza szkoła zawodowa, szkoła przysposabiająca do pracy oraz warsztaty terapii zajęciowej. Od 3 lat kształci się tam również młodzież autystyczna.

– Jesteśmy największym ośrodkiem w regionie, kształcącym niepełnosprawną młodzież. Przygotowujemy młodych ludzi do wejścia na rynek pracy i do funkcjonowania w społeczeństwie – tłumaczy dyrektor Andrzej Berbeć.

W ośrodku przybywa uczniów niepełnosprawnych ruchowo. – Poruszają się na wózkach, a nasze budynki nie są dla nich przystosowane – przyznaje A. Berbeć. – Są połączone wewnętrznymi łącznikami i mają po kilka kondygnacji. Młodzież nie może swobodnie przemieszczać się po szkole, np. dostać się do stołówki, sali gimnastycznej czy świetlicy.

– Te przeszkody są nie do pokonania dla naszych kolegów, mimo że staramy się im pomagać – uważa Karolina, uczennica szkoły zawodowej.

Dlatego najważniejszym celem jest likwidacja barier architektonicznych. – Potrzebne są podnośniki schodowe oraz dwie windy: zewnętrzna i tunelowa. Chcielibyśmy wyremontować łazienki i przystosować je dla osób na wózkach – mówi dyrektor. Koszt szacuje na 590 tys. zł.

– To bardzo ważne, by młodzież niepełnosprawna ruchowo mogła się integrować z rówieśnikami. Przez te bariery są izolowani, nie jedzą posiłków z innymi. Staramy się, by jak najmniej to odczuwali – zaznacza Wiesława Smala, kierownik warsztatów szkolnych. Dyrektor Berbeć chciałby też wyremontować szkolne boiska. – Nasza młodzież interesuje się sportem, ma osiągnięcia – podkreśla. Inwestycja kosztowałaby ok. 2 mln zł.

Wokół placówki utworzyła się grupa przyjaciół, która wspiera jej działania. To m.in. firmy z naszego regionu, które przyjmują uczniów na praktyki. Od lat ośrodkowi pomaga Krzysztof Siczek, szef klubu radnych Wspólny Lublin. Kilka lat temu wspierał dyrektora przy termomodernizacji. Pojawiły się m.in. baterie słoneczne na dachu, wymieniono całą instalację, okna, wykładziny. Teraz zapowiada pomoc w likwidowaniu barier.

– Napisałem wniosek do budżetu. Będę chciał przekonać prezydenta oraz kolegów radnych do tej inwestycji. To niezwykle ważne, by poprawić bezpieczeństwo niepełnosprawnych uczniów i umożliwić im swobodne poruszanie się – podkreśla K. Siczek.