Na początku przyszłego tygodnia okaże się czy lubelska Fundacja Ateizm-Świeckość-Antyklerykalizm pokaże plakat ukazujący Karola Wojtyłę w towarzystwie domniemanej konkubiny i syna. O skomentowanie tej antyklerykalnej akcji poprosiliśmy Mariusza Banacha, radnego klubu Wspólny Lublin.

 

                                                             

Fundacja Ateizm-Świeckość-Antyklerykalizm chce wywiesić w Lublinie wielki billboard z hasłem: „Papież rodziny rozbitej”. Ma on sugerować, że bł. Jan Paweł II miał w Polsce konkubinę i syna. Oczywiście, można się z tego wszystkiego śmiać, bo wartość faktograficzna takiej informacji jest podobna do tej, że oto pewną dziewczynkę w czerwonym nakryciu głowy podobno zjadł wilk. Ta akcja jednak przypomina SB-ckie prowokacje.

Kiedy w 1979 roku największy z Polaków wygłosił w Warszawie swoją słynną modlitwę do Ducha Świętego, nikt z nas nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji tego wydarzenia. Te słowa rozpoczęły niezwykły ciąg zdarzeń, które przemieniły oblicze nie tylko naszej ziemi. Zupełnie inaczej zareagowali wtedy ci, którzy trzymali pół świata w ręku totalitarnej przemocy. Oni po prostu postanowili papieża zabić i 13 maja 1981 roku miało się to spełnić. Bo źli ludzie boją się świętości i doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji jej działania.

Dziś szykujemy się do kanonizacji Jana Pawła II. I znów zaczynają się bezpardonowe ataki na Jego świętość. Czy to znaczy, że znów ma się wydarzyć coś wielkiego, coś, co przekracza nasze plany i zimne kalkulacje? Perfidia ataków na naszego Wielkiego Rodaka mogłaby oznaczać, że tak. Problemem największym staje się więc nie tylko to, jak na te wszystkie ataki zareagujemy. Data 27 kwietnia staje się dla nas tym większym zadaniem, by godnie się do tego dnia przygotować. Bo dziś nasz Błogosławiony Papież staje się dla nas nie tylko wzorem i nauczycielem – On jest Świętym w niebie, który tam może zrobić jeszcze więcej niż w czasie swojej ziemskiej posługi. I w związku z tym źli ludzie faktycznie mają się czego obawiać.

           

Mariusz Banach, radny klubu Wspólny Lublin